Moja dygresja na temat masażu

Witam. Jest sobota, dzień wolny i postanowiłem zejść na tutejszy taras aby napić się jaśminowej herbaty i coś przekąsić. Przysiadła się do mnie pani , która wczoraj przyjechała z Indii, po zjedzeniu makaronu z pomidorami zaczęła czytać przewodnik po Nepalu, chyba zaznacza ciekawe miejsca do zwiedzenia. Siedzimy pod parasolem chroniącym nas przed „żarówka z nieba”. Pani wyciąga z torby pada i grzecznie pyta mnie, czy nie będzie mi przeszkadzało jak włączy muzykę Chopina. „Ależ nie, ja też lubię muzykę Chopina”, nie wiem co to za utwór, ale jest bardzo nastrojowo w tych ”niezwykłych okolicznościach przyrody”. Nastrój udziela i się na tyle, że zaczynam na swoim laptopie pisać dygresję o masażu. Po tygodniu pracy w klinice jestem już rozpoznawany przez tutejszych…

Czytaj dalej Moja dygresja na temat masażu

Pierwszy dzień w Klasztorze Benchen

Niespodziewanie w hotelu przywitał nas sam Mistrz medycyny chińskiej Matthias Hunecke, z którym będziemy mieli praktyki od następnego poniedziałku. Po serdecznym przywitaniu i rozmowach na zielonym tarasie wszyscy rozchodzą się do swoich pokoi. Nazajutrz o 6:00 budzi mnie piękny wschód słońca i pokrzykujące małpy, które jakby starały się zagłuszać śpiew dzieci w szkole znajdującej się tuż przy hotelu. Małpy stadnie wychodzą na tarasy i biegają po balkonach. Nie spodziewałem się , że małpy dojdą do mnie na trzecie piętro. Duża małpa usiadła na murku i obserwowała mnie przez chwilę, a potem cała jej rodzinka przeszła majestatycznie wzdłuż budynku przeskakując z balkonu na balkon :) Wszyscy mieszkamy w hotelu Banchen, który oferuje schludne, czyste pokoje jedno i dwuosobowe z łazienkami z…

Czytaj dalej Pierwszy dzień w Klasztorze Benchen

Przylot do Kathmandu

Barefoot Doctor Stephen Russell w swojej czerwonej książce pisze: „Przyczyną twoich oporów wobec urzeczywistnienia pragnień jest po prostu ukryta niechęć do wzięcia na siebie związanych z nimi obowiązków” Ja mam takie pragnienia i właśnie je urzeczywistniam. Mój przyjazd do Kathmandu wiąże się z pragnieniem rozwoju zawodowego i osobistego, a w moim wypadku jedno jest zależne od drugiego. To mój pierwszy wyjazd z zaplanowanych, dlatego też jest wyjątkowy i ważny dla mnie. Z Wrocławia do Kathmandu leciałem łącznie z postojami ok. 13 godzin. W Doha jesteśmy o 5 rano, temperatura tutaj wynosi 30 stopni, z klimatyzowanego samolotu wyszedłem w polarze do piekarnika. Pięciogodzinny postój w Qatarze można urozmaicić sobie zakupami w najniższej strefie bezcłowej i fakt, że ceny są kuszące. Ponieważ…

Czytaj dalej Przylot do Kathmandu